O kobietach i o życiu. Daniel Qczaj

0

Qczaj to najbardziej dowcipny i charyzmatyczny trener w Polsce, który szturmem zdobył serca milionów Polaków. Od dziecka przełamywał bariery i konwenanse, a sukces, na który ciężko pracował zaowocował i dziś możemy śmiało powiedzieć, że Qczaj to najpopularniejszy góral w Polsce!  Jaki ma styl? Co ukształtowało jego charakter i z jakimi problemami borykał się, będąc dzieckiem? To wszystko zdradził w rozmowie z naszą dziennikarką – Karoliną Motylewską!

Qczaj - MyTime

W bardzo krótkim czasie zrobiłeś niesamowity szum w sieci i zdobyłeś serca tysięcy kobiet! Jak tego dokonałeś?

Jak tego dokonałem…? Najprostsza odpowiedź to taka, że byłem sobą. Myślę, że to we mnie najbardziej polubili ludzie. To we mnie pokochały kobiety. Przestały dostawać mrzonki o idealnym życiu, przestały dostawać mrzonki o ideałach. W końcu dostały dosłownie – takimi ostrymi tekstami „po rzyci”. Ale takimi  tekstami, które wychodzą nie z potrzeby wyżycia się na kimś, tylko z serca. Bo uwielbiam po prostu pomagać ludziom.

W Twoim życiu znaczącą rolę odegrały kobiety. Czego się od nich nauczyłeś?

Wielu rzeczy się nauczyłem od kobiet, bo to kobiety mnie ukształtowały. Moja mama – ta, która była pierwszą ukochaną kobietą w moim życiu, nauczyła mnie szacunku do ludzi. Mimo tego, że długi czas się nie widzieliśmy, bo później wychowywała mnie przez telefon – tak wyszło – nauczyłem się od niej takiej niesamowitej odpowiedzialności. I tworzenia takiego ciepła.

Na przestrzeni kilkudziesięciu lat kobiety się bardzo zmieniły. Inne były nasze babcie, mamy, a zupełnie inaczej funkcjonuje nasze pokolenie. Co o tym myślisz?

Kobiety się nie zmieniły. W ogromnej mierze zmieniły się warunki życia i to, w czym to wszystko funkcjonuje. Oczywiście – możemy mówić, że kobiety są silniejsze. Walczą o swoje prawa. Natomiast w ogromnej mierze pewne uwarunkowania, pewne zachowania, były przekazywane z pokolenia na pokolenie. My się skupiamy na tych kobietach, które są silne. A często tak naprawdę, to jest atrapa do tego, co tam siedzi w środku. Ja uważam, że kobiety w ogromnej mierze mają poczucie niższości. Dalej jest takie przekonanie, że jeśli jesteś dziewczynką – czyli ładna buzia – więc nie odzywaj się. Dla mnie odruchem bezwarunkowym jest np. przepuszczenie kobiety w drzwiach. Jest to fajne, jak kobieta ma tą swoją delikatność, ma pewne cechy, które są i były od zawsze i jest to pielęgnowane. No, a facet jak ma swoje cechy, które są jego. I to też jest piękne.

Masz ogromny dystans do siebie i rozbrajające poczucie humoru, co w dzisiejszych czasach jest wartością deficytową. Trzeba to wypracować, czy ma się to w genach?

Życie mnie ukształtowało. Byłem takim dzieciakiem, który raczej nie był zbyt akceptowany. Ja byłem inny, byłem niższy. Pochodzę z mniejszej miejscowości i zawsze miałem w sobie ogromne pokłady wrażliwości. Ja się nie kryłem z tą wrażliwością, nie kryłem się z tym, co lubię. I dostawałem za to. Naprawdę obrywałem za to bardzo często Dzisiaj mając 32 lata mogę o tym mówić – to jest największa trauma z mojego dzieciństwa. Byłem w szkole szykanowany, poniżany, miałem wyrzucane rzeczy z plecaka. Przez to, że jeździłem na konkursy recytatorskie, przez to, że uwielbiałem śpiewać. W szkole nienawidziłem wf-u, ale to dlatego, że mi go psuli nauczyciele od wf-u razem z kolegami. Dziś Ci koledzy są otyli i zaniedbani, a ja kocham fitness, uwielbiam ćwiczyć. To mnie ogromnie ukształtowało. Bo ja już na tamtym etapie przychodziłem do szkoły w spodniach, które były inne, chcąc się modnie ubrać. Dostawałem baty, wyśmiewali się ze mnie…Co robiłem na drugi dzień? Przychodziłem dalej w tych spodniach. Bo pomyślałem, że nikt nie będzie mi mówił, jaki mam być.

Moda-co lubisz? Co nosisz? Jak się ubierasz?

Byłem ignorantem w tej kwestii. Zazwyczaj nosiłem to, co było wygodne. I dalej tak jest. Teraz nie noszę tylko dresów, bo kiedyś tylko dres był dla mnie najwygodniejszą formą mody. Natomiast od jakiegoś czasu, kiedy zacząłem częściej wychodzić, pokazywać się,  polubiłem modę. Polubiłem to, żeby faktycznie fajnie się czuć, nie przebierać. Ostatnio sporo rzeczy sobie szyję. Mam problem, żeby kupić ubrania w sklepach, bo jestem trochę niewymiarowy. Zacząłem ostatnio nosić kolory, a wcześniej tego nie robiłem. Myślę, że to jest też odzwierciedlenie tego, co się dzieje w środku. Takiej czystości głowy. Jak człowiek jest taki szczęśliwszy, dzieją się fajne rzeczy.

Zdrowy styl życia, odpowiednia dieta, aktywność fizyczna – to czynniki niedoceniane i pomijane przez ludzi. Ty jesteś chodzącą motywacją. Co się zmienia w momencie, gdy ludzie przechodzą na jasną stronę mocy?

Ja nie nazywam tak tej strony, bo uważam, że skrajność jeśli chodzi o zdrowy styl życia, może pójść w totalnie złą stronę, jeżeli ktoś rezygnuje np. z tłuszczu i głupieje totalnie zaczynając żyć pod dyktando bycia fit. Zdrowie. To się zmienia najbardziej. Sam zauważyłem, że kiedy zacząłem więcej pracować i mniej dbać o zdrowie, mając mniej czasu na jedzenie, albo odpuszczając jakieś posiłki, to się gorzej czuję. Przez tyle lat przyzwyczajałem swój organizm do zdrowego stylu życia, a teraz poprzez inny rodzaj pracy zacząłem jeść w różnych miejscach. Nie gotuję sobie sam to gorzej się czuję, po prostu.

Twoje marzenia się spełniają. Możemy Cię teraz oglądać w Tańcu z Gwiazdami, jesteś gwiazdą Dzień Dobry TVN. Jakie to uczucie? Jest stres?

Jest, ale motywujący. To jest moment, o jakim ja zawsze marzyłem. Marzyłem, ale nie myślałem, że mogę marzyć. Nie sądziłem, że tak to może pójść. Teraz to co się dzieję jest niesamowite. Ja też nie chce opowiadać ludziom, że jest fantastycznie. Bo nie chcę ludzi okłamywać. Nie chcę ich okłamywać, że to wszystko wygląda tak pięknie. Nie mówmy ludziom, że to samo przychodzi. Oczywiście sprawia mi to ogromną przyjemność, ale trzeba na to ciężko pracować.

Qczaj - MyTime