O pokorze i zdrowym podejściu w budowaniu własnego biznesu – Kamila Rowińska

0

W ostatnich tygodniach mam za sobą kilka inspirujących rozmów. Zarówno  z doświadczonymi przedsiębiorcami, jak i tymi, którzy startują w mojej branży, a mają już za sobą pierwszy sukces. (pierwszą książkę, pierwszą serię szkoleń itp.)

Sporo przemyśleń pojawia mi się w głowie, gdy co jakiś czas słyszę, jak początkujący wypowiadają się o tych z 10 letnim i dłuższym stażem.

Podsumowując, co drugi zrobiłby wszystko lepiej i szybciej i ma swoich doświadczonych kolegów za idiotów:)

Gdy zaczynałam swoją działalność i przyglądałam się pracy osób, które są na tym rynku dłużej, miałam dużo pokory i szacunku do ich osiągnięć. NADAL MAM.

Nigdy nie chciałam uczestniczyć w dyskusjach typu: „Jesteś lepsza/y niż…”, „Zajdziesz wyżej, dalej…”, bo to dyskusje, które prowadzą donikąd. Gdy otoczenie mówiło: „Ten lub tamten się już skończył lub wypalił”, podchodziłam do tego z rezerwą, bo nie wiedziałam, jaki jest plan tej osoby na biznes, poza tym sama nie wiem, kim ja będę za 10 lat, więc nie rżnę kozaka, bo i po co?

Moja „social media ninja” jest właśnie w trakcie podróży poślubnej. Osobiście więc czytam wszystkie, nawet najbardziej zdumiewające wiadomości w mediach społecznościowych.

Gdy dziś na fan page dostałam wiadomość od kobiety, która właśnie startuje w dorosłym życiu i biznesie, z informacją, którą można skrócić do: „Rowińska, pakuj się, bo ja Cię wymiotę”, moje oczy wyglądały jak 5 zł :).

Mnie by na myśl nie przyszło, aby tak napisać do kogokolwiek, ale … przecież ludzie są różni. 

Przypomniała mi się niedawna rozmowa z kolegą po fachu, on też raz po raz dostaje takie wieści. Martwi mnie to, że ktokolwiek w ogóle biznes postrzega w taki sposób.  Nie tyle z punktu widzenia biznesowego, ponieważ wierzę, że dla każdego znajdzie się miejsce, co tak zwyczajnie po ludzku, to przykre, że chcesz robić coś, aby innych niszczyć, zamiast budować. 

Pomyślałam, że od razu zbiorowo odpiszę i  podam instrukcję obsługi, jak się do tego „wymiatania” przygotować. Wszak misją moją jest wspierać innych w zwiększaniu ich efektywności biznesowej i osobistej.

Pomijając kwestię, że chcesz budować biznes z intencją, która nie wróży nic dobrego na dłuższą metę, to…

To nie jest takie proste!

To, że Twoje ego ledwie mieści się na FB, to za mało.
To, że masz duże plany i myślisz w wielkich kategoriach, to jeszcze nie wystarczy.
To, że budujesz swój biznes, motywując się tym, aby kogoś “wymieść” to na dłuższą metę fatalny napęd Twoich działań.

Moim zdaniem, to pomoc innym powinna być główną motywacją i pasją, która powiązana jest z tym zajęciem, bo to one pozwolą Ci dać z siebie wszystko.

Zacznijmy jednak od początku, abyś wiedziała, przez jakie kroki przyjdzie Ci przejść:

  1. Po pierwsze: ODNIEŚ SUKCES w pierwszym projekcie, który planujesz.  Taki prawdziwy. Z rzetelnymi liczbami, wynikami, oparty na faktach, a nie odczuciach. Z prawdziwymi Fanami na Facebooku i Instagramie. Z wynikami finansowymi, które pozwolą Ci opłacić ZUS i podatki. Z płynnością finansową, fakturami opłaconymi na czas.                                                                                  

Wbrew pozorom to najłatwiejsze. Masz entuzjazm początkującego, większość osób chce Ci pomóc, koszty masz niewielkie, gdy odrobinę zaczniesz wystawać “ponad stół” Twoje otoczenie będzie Cię raczej wspierało i gratulowało Ci.

  1. Uwzględnij fakt, że koszty Twojej działalności trenerskiej to nie tylko wynajęcie sali.                              

To nie jest tak, że jak raz w roku zrobisz szkolenie na 1000 osób po 100zł to już jesteś milionerką:). Przez cały rok będziesz ponosić koszty prowadzenia firmy, utrzymywania zespołu, ubezpieczenia, (szkolenia i uczestników się ubezpiecza!), bazy mailingowej, strony internetowej i jej aktualizacji, produkcji reklamowej, grafików, fotografów, operatorów, programistów i innych osób, które stoją po drugiej stronie tego biznesu. Będziesz płaciła licencje za zdjęcia i muzykę, której użyjesz do promocji, bo przecież działasz uczciwie? 

Przygotuj się na działanie w pierwszych latach NON STOP!

  1. Automatyzuj pierwszy projekt, aby móc zająć się kolejnym.Bez automatyzacji i standaryzacji nie wystarczy Ci czasu i energiina wprowadzenie kolejnego produktu, a o tym, że istnieje coś takiego jak “cykl życia produktu / projektu”, z pewnością wiesz. Jeśli nie wiesz, to dowiesz się, gdy cykl życia Twojego produktu będzie się kończył. 
  2. Zbuduj silny zespół.Zadbaj o to, aby ludzie przy Tobie się rozwijali, zarabiali godnie i realizowali swoje talenty. Przejdź przez przyjemność rekrutacji, ustalania zasad, standardów, wynagrodzeń, wytyczania celów. 
  3. Wprowadź optymalizację swoich działań: zarówno finansową jak i czasową.Rób więcej w krótszym czasie. Postaw na efektywność. Już nie jesteś sam/a na okręcie, ponosisz współodpowiedzialność za osoby zaproszone do zespołu, rób więc tylko to, co najważniejsze. Gdy Twoje miesięczne koszty prowadzenia biznesu osiągną, tak jak u mnie przedział 50 – 80 tys. zł to wiedz, że nie masz czasu na pierdoły. 
  4. Utrzymaj zainteresowanie Twoimi usługami / produktem na dłużej. Gdy minie pierwszy zachwyt, zadbaj o długi cykl życia produktu. W grę wchodzi zarówno zachwyt Twoich klientów, jak i Twój.
  5. Znajdź przyjemność w mówieniu tego samego po raz tysięczny do kolejnej osoby, która jest na początku ścieżki, bo dla niej jest to PIERWSZY raz.  Jeśli nie kochasz ludzi, nie poradzisz sobie z tym. 
  6. Stwórz kolejny produkt.Im szybciej od powstania pierwszego tym lepiej dla Ciebie. Zanim jeszcze będziesz mieć naprawdę dużo do zrobienia, bo wtedy będzie Ci naprawdę trudno oderwać się od obowiązków. 
  7. POWTÓRZ sukces lub znieś niepowodzenie.To, że Twój pierwszy produkt / szkolenie / książka okazał się sukcesem nie oznacza, że kolejny również nim będzie. Jeśli okaże się inaczej, wyciągnij wnioski i stwórz trzeci produkt.
  8. Znieś wrogów Twojego sukcesu.

Wszyscy kochają Cię, gdy jesteś w drodze do swojego pierwszego miliona, ale jak go już zarobisz, dla niektórych będziesz pier…..ym milionerem, któremu „się udało” i teraz, zamiast wszystko oddać, śmie z pieniędzy korzystać.

  1. Wytrzymaj hejt i fakt, że ludzie interpretują każde Twoje słowo dowolnie, w zależności od potrzeb i intencji.

Bez względu na to, co powiesz, znajda się tacy, którzy będą szukali dziury w całym.

Jak Cię ktoś spyta, jaki garnitur masz na sobie, a Ty odpowiesz – powiedzą, że się sprzedałaś i reklamujesz firmę X. Jeśli nie powiesz, powiedzą, że zadzierasz nosa.

Jeśli ktoś będzie Cię obrażał na Twoim fanpage’u i go zablokujesz, okaże się, że nie masz do siebie dystansu. Jeśli pozwolisz mu pisać, inni powiedzą, że nie radzisz sobie na własnym terenie. 

Im większa będzie Twoja rozpoznawalność, tym surowiej będziesz oceniana. Przywyknij, że gdy na Twoim profilu pojawi się zdjęcie z rodziną, usłyszysz, że „nawet Twoje dzieci są na sprzedaż”, gdy takie zdjęcie się nie pojawi i będziesz poruszać tylko sfery biznesowe, powiedzą Ci, że „tylko kasa się dla Ciebie liczy” i „nie prezentujesz prawdziwego życia”. 

  1. Przygotuj się na to, że niektórzy skorzystają bezprawnie z Twojego wizerunku dla osiągnięcia własnych celów.Poszukaj kancelarii prawnej, która będzie reprezentowała Twoje interesy. POGÓDŹ SIĘ z tym, że nawet jeśli ktoś złamie względem Ciebie prawo, część społeczności internetowej nie wybaczy Ci tego, że dochodzisz swoich praw w sądzie i będzie Ci tłumaczyć, że się „nie znasz na internetach”.

Przywyknij, że zaczną Cię kopiować, a nawet kraść Twoje teksty ze strony i używać na swoich. Gdy zwrócisz uwagę, odpowiedzą, że przecież dali je w “(…)” i skorzystali z prawa cytatu 🙂

  1. Pracuj pomimo tego, co przykrego Cię spotka i pozostań równie entuzjastyczną i pomocną osobą dla swoich klientów, co na początku. 
  2. Poszukaj otoczenia, przy którym Ty również się rozwijasz. Nie ma nic gorszego niż bycie non stop „najmądrzejszym w pokoju”. 
  3. Wspieraj w działaniach tych, którzy zaczynają,ponieważ prawdziwą miarą Twojego sukcesu, nie są sukcesy, które Ty osiągasz, ale te, które osiągają osoby korzystające z Twoich usług / produktów. 
  4. Naucz się rozstawać z ludźmi, których uwielbiasz, ale dla dobra firmy i reszty zespołu, nie możesz pozwolić, aby nadal byli w Twojej drużynie. Przywyknij też, że zaraz po tym, gdy to zrobisz większość osób, które obserwuje Twoje działania stwierdzi, że Ci odbiło, chociaż zielonego pojęcia nie będą mieli o tym, czym podyktowana była ta trudna decyzja. 
  5. Inwestuj w nowe rozwiązania technologiczne.Podejmuj przy tym mądre decyzje i pilnuj płynności finansowej. Nie wszystkie nowinki technologiczne musisz mieć i nie wszystkie opłaca Ci się kupić. 
  6. Naucz się żyć z myślą, że nigdy nie odpiszesz na wszystkie maile,które kierują do Ciebie Czytelnicy Twoich książek osobiście, ponieważ to fizycznie niemożliwe. Niektórzy z nich wykażą się zrozumieniem, inni napiszą jeszcze raz, tylko po to, aby powiadomić Cię, że jesteś świnią!

19.Pilnuj, aby Ci woda sodowa nie uderzyła do głowy, gdy już przemknie Ci przez myśl, że “możesz wszystko”. Dziś jesteś zdrowa, silna i być może możesz wiele, co będzie jutro? Tego nie wie nikt. 

  1. Dbaj o ludzi i relacje.Dotrzymuj słowa i danych im obietnic. Pamiętaj o tych, którzy pomogli Ci dojść do miejsca w którym jesteś. Zwłaszcza jeśli ich wsparcie już nie jest Ci do niczego potrzebne, pamiętaj o nich. I nie mów przypadkiem, że Ty wszystko sama, sama, bo tak między nami, to obydwie wiemy, że zawsze jest ktoś, kto: wierzył w Ciebie, podał Ci rękę lub chociaż Cię zainspirował. 
  2. Wciąż się rozwijaj i twórz nowe produkty. Jeśli w tej działalności znajdziesz czas na coś więcej niż biznes, założysz rodzinę, urodzisz dzieci i utrzymasz się w biznesie w czołówce min 10 lat, to kłaniam Ci się nisko :-). 

Gdy już przejdziesz przez te punkty z sukcesem, to ja ucieszę się z Twojej drogi i gorąco Ci jej pogratuluję!  

Najprawdopodobniej o tych osobach, które dziś chcesz „wymieść” pomyślisz wtedy z wdzięcznością i chętnie z nimi przez telefon porozmawiasz, kawę wypijesz, bo u wielu z nich znajdziesz zrozumienie. 

Nawet jeśli sposób bycia i pracy każdego z nich nie będzie Ci bliski, docenisz ich wytrwałość w dążeniu do celu, bo zrozumiesz wreszcie, że ogromna miłość do innych, chęć pomagania i tytaniczna praca doprowadziła ich do tego miejsca,  w którym są obecnie. 

Tymczasem, do pracy! Gadanie jest tanie, a ostatecznie jednak liczą się efekty!

Książka „Zasługujesz na sukces. Zarób swój pierwszy – i kolejny milion” będzie Ci bardzo w tej drodze pomocna.

Tekst pochodzi z http://rowinskabusinesscoaching.com

Oryginalny tytuł: „Rowińska pakuj się, bo ja Cię wymiotę”